Cisna-kolejka wąskotorowa13

Komańcza, Cisna

    Do Cisnej jedziemy od Dukli przez Trzcianę i kierujemy się na Komańczę. Po drodze zachwycamy się krajobrazem. Niesamowite są te przestrzenie i górzyste stoki, masy pól uprawnych i zwinięte siano, tudzież drewniane płoty z zaporami.  Droga bardzo kiepska na trasie do Komańczy, chociaż są odnowione, „świeżo asfaltowe” kawałki. Dojeżdżamy do skrętu – lewo Rymanów Zdrój, prawo Komańcza. Jedziemy na Komańczę.  Na polach leżą gdzieniegdzie ogromne zrąbane pnie drzew. Tutaj w tą stronę, znajduje się  masa niezamieszkanych terenów, może nawet i pozostawionych bez upraw. Takie najbardziej nam się podobają bo nie dotknięte przybytkiem „wiecznej uprawy rolnej”, rośnie czy stoi sobie samopasem cała połać ziemi, wolna od ręki człowieka – aż chciałoby się tutaj zamieszkać z daleka od ludzi. Gorsza sprawa, że w zimie nie ma szans na wydostanie się – jak napada śnieg, radio tu nie chodzi, internetu też nie ma, nikła szansa na zamieszkanie i utrzymywanie się nawet mając pracę przez internet, trzeba by było całkiem na dziko mieszkać, albo urządzić jakieś gospodarstwo.  Dojeżdżamy do Komańczy. Zatrzymujemy się, żeby zwiedzić cerkiew greckokatolicką. Historia tej cerkwi jest równie ciekawa, co tej drugiej znajdującej się  nieopodal w tej samej wiosce.

IMG_20130831_143203

Aby ominąć przepisy budowlane w latach osiemdziesiątych wstawiono dawną cerkiew drewnianą, przeniesioną z Dudyńca koło Sanoka w  konstrukcję murowaną. Dzwonimy na plebanię, nikt nie otwiera. To nic, mamy zaprzyjaźnionego księdza, ale nie wiemy jak trafić do niego. Mieszkańców ciężko się pytać, bo jak to na wioskach bywa, wszystko pozamykane, ludzi nie ma, siedzą pochowani w domach. Rezygnujemy i  podjeżdżamy zwiedzić jeszcze drugą cerkiew – prawosławną, która została niedawno odbudowana po spaleniu.

cerkiew

Straszna strata bo oryginalna konstrukcja pochodziła z 1802 r. Obecną cerkiew konsekrowano w 2010 r.

cerkiew opis copy

   Udajemy się dalej. Teraz już bez przystanków jedziemy prosto do Cisnej, przed nami około godzina drogi, ale czas nam się nie dłuży bo pogoda jest wyjątkowo sprzyjająca. Świeci słońce i jest ciepło, a widoki rozpalają umysł do aktywności. Docieramy najpierw do przedsionka Cisnej na przystań kolejki wąskotorowej. Po drodze obserwujemy jak pasażerowie „wąskotorówki” przejeżdżają wzdłuż drogi.

IMG_20130831_151746 IMG_20130831_151529

Aż głupio się przyznać, ale do tej pory nie udało nam się skorzystać z kolejki wąskotorowej na trasie Przeworsk – Dynów. Obiecuję sobie, że znajdziemy czas na wycieczkę „wąskotorówką” przeworską. Teraz nie myślę jednak o tym. Zwiedzam przystań w Cisnej . Jest ulokowana w wąwozie, widok zapiera dech w piersiach.

Cisna-kolejka wąskotorowa10

Stare kolejki rozciągnięte na torach, świecą pięknie odrestaurowanym lakierem w nasyconych barwach.

wąska2

IMG_20130901_154522

Przypominam sobie czasy, kiedy wyjeżdżałem z rodzicami parowozem z Rzeszowa nad morze. Podróż kolejką parową była dużo przyjemniejsza od tych obecnych. Dym kolejki  zawsze rozniecał moją wyobraźnię. Kojarzył mi się z opowiadaniami Conana Doyla,  starymi filmami Hitchcock’a czy westernami, w których podróżnicy przesiadując w wagonach pociągu, wymyślali akordy harmonikowe naśladujące jazdę parowozem. Przechadzamy się z Chichiro – naszym Białym Owczarkiem Szwajcarskim po stacji, a ja fotografuję wszystko co się da.

Cisna-kolejka wąskotorowa5

IMG_20130831_152542

Wchodzimy razem z psem do jednego z wagonów. Blask słońca wdziera się do środka tworząc niesamowity kontrast z cieniami w wagonie.

wąska3

Energicznie robię zdjęcia, filmuję. Rejestruję jedną z tablic o historii kolejki wąskotorowej na terenach słowacko-polskich, oraz tablicę z rozkładem jazy kolei.

Cisna-kolejka wąskotorowa9

Cisna-kolejka wąskotorowa11

Niestety spóźniliśmy się. Ostatni przejazd już wyruszył. W tym roku już nie zdążymy tu wrócić, ale pocieszam się, że mam jeszcze szansę w Przeworsku na podróż.

Jesteśmy w końcu w Cisnej. Zatrzymujemy się koło sklepu, kupujemy jakieś lody, ciastka i napoje, a ja znów fotografuję.

IMG_20130831_161438

Nasza Chichiro niecierpliwi się bo długa podróż sprowokowała ją do aktywności, nie może się już nudzić .  „Uderzam” od razu z psem na wzgórze Betlejemka z pomnikiem Poległych w Walce o Utrwalenie Władzy Ludowej.

pomnik

IMG_20130831_163217

Wychodzimy na górę.  Rozglądam się po okolicy. Zauważam karczmę Troll. Co to za dziwadło? Przyglądam się z niedowierzaniem, tu chyba zaczyna się ta część mojej podróży, za którą nie przepadam, związana z kiczem. Zostawiam opis Cisnej bardziej zorientowanym, biorąc miejscowość jako przystań do dalszej wyprawy w głębokie Bieszczady.

Jedna myśl nt. „Komańcza, Cisna”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>