DCIM100MEDIA

Rzeszów

Rzeszów jest miastem rozwijającym się.  Ostatnie lata były dla miasta niezwykle sprzyjające. Nowe inwestycje w budowę dróg, budynków czy centów handlowych przyczyniły się do wysunięcia się Rzeszowa na czołówkę miast i wyróżnienia go jako stolicę Podkarpacia. Miasto w historyczny sposób przejmuje pałeczkę po dawnej stolicy regionu -mieście Lwów. Chociaż Rzeszów nie dorównuje pod względem zabytków czy tradycji miasta Lwów, to ma szansę częściowo zapewnić  lukę, a właściwie otchłań jaką pozostawił Polsce ubytek Lwowa.

Dwie synagogi żydowskie ( obecnie Biuro Wystaw Artystycznych w Rzeszowie i archiwum rzeszowskie) to jedna z wielu pozostałości żydowskiej obecności na tych terenach.  Przyłączone Zalesie z dawną cerkwią greckokatolicką to pamiątka dawnych Rusinów na tych terenach. Ormianie też tu byli, ale obecnie pozostałości po nich nie ma, jedynie wspomnienie o ich kulturze i częściowa pamięć w nabożeństwach ormiańskich, które były odprawiane w Rzeszowie niespełna jeszcze kilka lat temu, ale po konflikcie z ówczesnym biskupem, a księdzem Isakowiczem Zaleskim zostały zażegnane.

Te trzy kultury: żydowska, ukraińsko – bizantyńska oraz ormiańska wraz z kulturą polsko – łacińską stanowią sedno porównania do kultury przedwojennego Lwowa i przede wszystkim pod tym względem należy porównywać Rzeszów do Lwowa, jako miasto czterech narodowości – przynajmniej kiedyś tak było.

Rzeszowska starówka chociaż nie zachwyca jakimś niewyobrażalnym pięknem czy też zabytkami, dość dobrze nadaje się na spacer z psem. można tu przechadzać się wieloma alejkami, przejść przez ulicę Kasztanową blisko rzeszowskiego zamku, który w przeciwieństwie do pałacu łańcuckiego spełnia funkcję użytkową (gmach sądu) a nie wystawienniczą. Ulica 3-go Maja, prawie zawsze zatłoczona, najciekawsza jest wieczorem lub w niedzielę, kiedy jest najmniej ludzi. Pomimo tego, iż na każdej z tych ulic możemy spokojnie przechadzać się z psem, należy pamiętać, że wielu mieszkańców Rzeszowa jest dość negatywnie nastawiona na widok psa, o tyle o ile nie mamy zapiętego psiaka na smyczy wraz z puzdrem na pysku. W przeciwnym wypadku możemy liczyć na jakąś nieprzyjemną reprymendę ze strony któregoś z przechodniów lub w najmniej oczekiwanym momencie „przypełznie” do nas policjant lub straż miejska z pretensjami o niezabezpieczonego psa. Od czasu rozkwitu Rzeszowa pod względem miejsc do odpoczynku (stawianie trawników wypoczynkowych, ławek, czyszczenie i ukwiecanie terenów) ludność tego miasta nabawiła się chronicznej obłudy dotyczącej psich odchodów. Wystarczy chwila nieuwagi i możemy mieć towarzystwo pouczające jak należy utylizować „psie odpady”, najlepiej wysyłając je w kosmos, albo ” zaszywając psu możliwość wypróżniania się”. Biorąc pod uwagę, że większość mieszkańców Rzeszowa są to przesiedleńcy z okolicznych wsi, dziwi fakt ogromnej odrazy w stosunku do zwierząt.

Rzeszowskie planty, które zostały reanimowane jako miejsce wypoczynku i placów zieleni dla ludności, są także trudnym miejscem do wypadów z psem. Chociaż faktycznie dużo osób spaceruje tu z czworonogami, należy pamiętać o szczególnej ostrożności.  Spacerowanie z małym pieskiem jest tu akceptowane, ale duże psy są bardzo skrupulatnie obserwowane, przejście z nimi może podrażniać widok spacerowiczów, a nadgorliwość służb mundurowych, praktycznie sprawia, że nie ma możliwości puszczenia psa luzem – ewentualnie tylko jeśli mamy pewność , że żadna służba mundurowa nie ciągnie nam się za plecami. Zaraz przy moście łączącym Nowe Miasto ze Śródmieściem spoczywa pomnik  Stanisława Nitki, który na swojej łajbie połączonej stalową liną miedzy jednym a drugim brzegiem, przewoził mieszkańców.

DCIM100MEDIA

  Stąd jesteśmy już tylko kilka kroków od słynnego Nowego Miasta, gdzie wdrożono projekt bloków z betonowych wielkich płyt. W latach 70 i 80 XX w. tutaj właśnie większość rodzin z terenów pod rzeszowskich wykupiła swoje mieszkania. Początkowo nieocieplone, szare blokowiska uległy modernizacji w latach 90 – ocieplono je oraz uruchomiono projekt kolorowego zdobienia betonowej płyty, czyli po prostu pomalowania bloków na różne kolory.

DCIM104MEDIA

DCIM104MEDIA

Dziś przy osiedlu znajdują się centra handlowe, np. Tesco czy ostatnio ukończone Millenium Holl. To ostatnie pomimo uzależniającego wpływu jakim jest mania robienia zakupów, przyniosło dość interesujący wymiar wypoczynku dla ludzi a także i dla zwierząt.

DCIM101MEDIA

DCIM100MEDIA

Otóż budowla tego centrum ma w sposób bardziej lub mniej przypadkowy oparcie w kulturze rzymskiej. Zaistniała tu bowiem zasada podobna jak w mieście miast, czyli połączenia codzienności z wypoczynkiem. W holu centrum, znajduje się przestrzeń otwarta ze świetlną fontanną wokół której znajdują się palmy oraz leżaki stoły i krzesełka dla wypoczywających. Fontanna  przebudowywana jest na okres zimowy w lodowisko. Naprzeciwko widnieje ogromny ekran, na którym wyświetlane są reklamy, teledyski, TV itp.  Po bokach są wejścia do sklepów, kina itp. tego typu architektura zbliża się do pomysłów starożytnego Rzymu, w którym każdy obywatel, mógł korzystać z sauny, kąpieli w basenie, wypocząć na placu. Pomysł bardzo dobry  – zwłaszcza, że można tu przychodzić także z psami i nikt się na to w tym miejscu nie burzy.

DCIM100MEDIA

Chociaż idea okupiona jest szaleństwem zakupów warto zwiedzić to miejsce, gdzie nawet pies może pocieszyć się pluskającą wodą z fontanny. Kiedy wchodzimy na plac z fontanną, zapominamy o antypatii Rzeszowa do psów. Wszyscy z zaciekawieniem przyglądają się czworonogom, chcą głaskać zwierzaki i chętnie nawiązują rozmowy. Sekret tkwi w wieku i pochodzeniu osób znajdujących się w tym miejscu. Są to w większości przypadków ludzie młodzi, młode małżeństwa z dziećmi, randkowicze i osoby prezentujące otwartość i ogólny optymizm.

DCIM100MEDIA

Ludność nastawiona negatywnie do zwierząt, to przeważnie pokolenie naszych rodziców i dziadków, których tutaj jest niewielu.  Spacerując po Rzeszowie z psem oczywiście możemy wybrać się na przechadzkę wzdłuż Wisłoka. Jeżeli wybierzemy spacer na południową stronę dojdziemy w okolice Drabinianki i żwirowiska obecnie przystosowanego da kąpieli. Oczywiście musimy wybrać interesującą nas stronę rzeki, ponieważ po przekroczeniu rzeszowskiej tamy nie będziemy mogli już go przekroczyć, chyba, że pontonem, albo zawracając… Warto pamiętać, że rzeszowski Wisłok ma swój początek (nie ten dosłownie właściwy, ale mimo wszystko początek) w Beskidzie Niskim m.in. przepływa przez miejsce, które już opisaliśmy a jest to Rudawka Rymanowska i Ściana Olzy.

Przechadzając się po mieście możemy czasami natrafić na zabytki z przeszłości w postaci zaniedbanych już, nie zwracających niczyjej uwagi – rzeźb z okresu minimal-art.

DCIM100MEDIA

Są to moje ulubione miejsca, które staram się fotografować, bojąc się, iż niedługo jakiś zapaleniec zniszczy ten aspekt sztuki w mieście. Są to ciekawe eksponaty, które wydają mi się dużo lepszymi pomysłami na rzeźbę w terenie, niż niczemu nie służące pomniki ku czci komuś tam. Może jedynie ja jeszcze zauważam potrzebę tych nieraz zardzewiałych, starych przestrzennych artefaktów sztuki?

W Rzeszowie można także zobaczyć starą kolejkę parową, którą czasami jeszcze „odpala się” ku uciesze amatorów kolei parowej.

DCIM100MEDIA

DCIM100MEDIA

DCIM100MEDIA

Warto jeszcze wspomnieć o tym, że w Rzeszowie odbywa  się rok rocznie Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych, na której możemy podziwiać psie „okazałości” z różnych krajów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>