Fontanna w Kańczudze (wyjazdzpsem.pl)

W stronę wschodnich rubieży – Kańczuga

Jechaliśmy w stronę wschodnich rubieży – w miejsca,  do których niewielu zagląda, ale wielu może przejeżdżać, robiąc sobie skrót na wschodnią granicę Polski. My zrobiliśmy jeszcze większy skrót, przejeżdżając przez jedną z miejscowości powiatu Łańcuckiego. Wielu próbuje tym skrótem dostać się na drogę prowadzącą na Kańczugę, a dalej na Przemyśl. Tak prowadzi ich GPS, nie podaje jedynie, że jest to droga bita, wyłącznie dla traktorów lub samochodów terenowych. My mamy to drugie więc udało nam się przejechać.

Samochodem

Samochodem

     Z tyłu za nami zostawiliśmy chmurę piachu i pyłu. Jechałem powoli, ale to wcale nie sprawiało, żeby piach sypał się mniej. Przed nami jakaś kobieta w polu doglądała „urobku”. Zwalniam maksymalnie, niestety – zasypało ją całą. W myślach wołam – Przepraszam – głowy nie wychylę przez okno – miałbym spopieloną twarz – przykro mi. Wyjeżdżamy już na drogę asfaltową, zaraz koło cmentarza wiejskiego i skręcam na drogę prowadzącą prosto w kierunku Kańczugi. Teraz możemy „pruć” przed siebie – tutaj jest bardzo dobra droga, szeroka, ładny asfalt.  Po prawej mijamy dużą stację benzynową – opłacało się wystawić ją tutaj komuś – przecież sporo ciężarówek i samochodów jeździ tym skrótem nawet teraz, kiedy wybudowano autostradę. Zresztą przez chwilę ma się zabawne wrażenie, jakby postój na stacji autostrady – tutejsza standardami, wielkością i obsługą, do złudzenia przypomina te z A4. Mijamy wieś Sietesz – to tutaj znajduje się źródło z cudowną wodą św. Antoniego.  Kiedy jesteśmy na trasie, często zatrzymujemy się przy źródle i pijemy z niego wodę, zabieramy także do kanistrów na później.

Jedziemy dalej, teraz już tylko prosta droga, ale dużo wjazdów pod górkę. Skrótem, którym pojechaliśmy, zaoszczędziliśmy około 45 minut drogi. Dzięki temu do Kańczugi możemy dojechać w 15 minut, a nie w godzinę. Dojeżdżamy do celu.

na skrzyżowaniu w Kańczudze

na skrzyżowaniu w Kańczudze

Na skrzyżowaniu kierunki jazdy: na prawo Dynów, na lewo Przeworsk, prosto droga na Pruchnik (na zdjęciu oznaczenie z boku).

drogowskaz Kańczuga

drogowskaz Kańczuga

Jedziemy przez światła i zaraz skręcamy na lewo w kierunku parkingu, gdzie widać już pomnik:

Pomnik Kańczuga

Pomnik Kańczuga

i fontannę:

Fontanna Kańczuga

Fontanna Kańczuga

Fontanna Kańczuga

Fontanna Kańczuga

…Patrzyłem jak w blasku promieni słonecznych, w migoczących kulach wody przechodzi moja rodzina – i prawie znika…

Fontanna i krople - Kańczuga -

Fontanna i krople – Kańczuga -

… żeby pojawić się ponownie:

Fontanna i krople wody

Fontanna i krople wody

Kańczuga to małe miasteczko, ale z tradycją mieszczańską już od 1440 r., kiedy otrzymała prawa miejskie.  W Kańczudze, jak to w tych terenach bywało, istniał tygiel kulturowy, czego pozostałościami są Cerkiew Pokrow (Opiekunki) Bogarodzicy – obecnie kościół rzymskokatolicki oraz Budynek Synagogi Żydowskiej , na którym mieści się tablica informacyjna o 1000 obywateli żydowskich, wymordowanych przez niemieckich zbrodniarzy wojennych.

tablica upamiętniająca zbrodnie niemieckich okupantów na kańczudzkich Żydach

tablica upamiętniająca zbrodnie niemieckich okupantów na kańczudzkich Żydach

W obszarze rynku, znajdują się sklepiki, w tym lodziarnia i bardzo oryginalna piekarnia, posiadająca pieczywo pieczone wyłącznie w piecach ceramicznych. Jest także biblioteka. Na placu rynkowym, mamy możliwość przysiąść na którejś z ławek i odpoczywać.

sklepik w Kańczudze

sklepik w Kańczudze

Widok na Kańczugę

Widok na Kańczugę

    Przechodząc chodnikiem zauważam zabawną metalową rybkę kańczudzkiego „Koła Wodnik”. Takie symbole jak ta metalowa ryba na ogłoszenia, stanowią ciekawą symbiozę z obecnymi czasami.

Koło Wodnik w Kańczudze

Koło Wodnik w Kańczudze

Podobnie, nie mogłem sobie darować widoku starej poczty, a że mieliśmy list do wysłania, więc weszliśmy do środka.

Urząd pocztowy w Kańczudze

Urząd pocztowy w Kańczudze

… I jeszcze jedna sprawa przed wejściem do urzędu – Białe…

Białe

Białe

… Spotyka Białe???

spotyka Białe

spotyka Białe

Urzędy pocztowe kojarzą mi się czasami z „Piekłem Pocztowym” Terry’ego Pratchetta. Tym razem, nie było jednak w scenariuszu strajku, ani długich kolejek. W środku spotkała nas nawet bardzo miła niespodzianka – jedna z klientek weszła z pieskiem. O dziwo nikt nie krzyczał nie wrzeszczał: czemu wchodzisz tu z psem! Dziwne? Ale może czasami się zdarza, może wszechobecna aglomeracja ludzka dużych miast, która często składa się z przesiedleńców z okolicznych wsi, zapomniała już, że wychowywała się ze zwierzętami pod jednym dachem i wstydząc się tego, robi ludziom burzę mózgów przy wejściu z psem np. do sklepu? Któż to wie, trudno powiedzieć. W miasteczkach może jest inaczej? Nam bardzo się spodobało, że na pocztę można wejść z psem. Jeżeli dobrze zapamiętaliśmy, suczka nazywała się  Luna? Pozdrawiamy Lunkę i jej Panią, a Pani również dziękujemy za pozwolenie na wykonanie i opublikowanie zdjęcia!

z psem w urzędzie pocztowym w Kańczudze

z psem w urzędzie pocztowym w Kańczudze

I jeszcze jedna fajna sprawa. Kiedy będziecie tutaj w lecie i chcielibyście wybrać się na lody, skierujcie się w stronę bloków na ul. Słowackiego, tutaj na prawo:

tutaj na prawo

tutaj na prawo

Koło tych bloków,/ znajduje się lodziarnia z ręcznie robionymi gałkami lodów.

ul. Słowackiego

ul. Słowackiego

Ogólnie, Kańczuga jest bardzo miłym miasteczkiem, chociaż zapewne, jak każda miejscowość ma swoje minusy – trzeba by tu chwilę pomieszkać. Na nas zrobiła jednak bardzo pozytywne wrażenie, związane jakby z eklektyzmem połączenia: trochę Dukli, trochę Rzeszowa – jakaś taka alternatywa.

Przed opuszczeniem Kańczugi, wieczorem przeszliśmy się jeszcze alejką parkową, za ul. Słowackiego, na trasie do boiska sportowego.

w nocy w Kańczudze

w nocy w Kańczudze

Nocą

Nocą

Wyjechaliśmy w dobrym samopoczuciu wiedząc, że już wkrótce, będziemy tędy znów przejeżdżać tym razem na Łopuszkę Małą i na Pruchnik.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>