Mamy dość „akceptujemy zwierzęta”.
Każdy, kto podróżuje z większym psem, zna to uczucie: rezerwujesz „przyjazny zwierzętom” hotel, a na miejscu okazuje się, że chodziło o kota do 5 kg. Założyliśmy PsiaPrzygodę, żeby skończyć z tą loterią.
Skąd się wzięliśmy
Sami jeździmy z psami i za każdym razem wracało to samo: łatwo znaleźć hotel, w którym dobrze będzie nam. Trudniej taki, w którym dobrze będzie też psu – a przecież to on znosi kilka godzin w aucie i obcy pokój wieczorem.
Szybko okazało się, że nie jesteśmy sami. Tysiące rodzin pakuje latem auto razem z psem i zadaje dokładnie te same pytania, tylko nie ma ich komu zadać. Zrobiliśmy miejsce, które na nie odpowiada – konkretem, raz a porządnie. Bo dla nas pies nie jest „zwierzęciem na pokładzie”. Jest częścią rodziny, z którą się jedzie.
Co robimy
Sprawdzamy hotele i restauracje po kolei i zapisujemy konkret: ile pies może ważyć, ile zapłacisz, czy wejdziesz z nim na śniadanie, czy jest gdzie opłukać łapy. Dziesięć rzeczy, o które i tak byś dopytywał.
Czego nie robimy
Nie zmyślamy. Jeśli czegoś nie wiemy na pewno, piszemy „nie wiem” zamiast wstawiać ptaszek na wyrost. Wolimy powiedzieć mniej, ale prawdę – bo od tego zależy spokój Twojego psa.
Dla kogo
Dla Ciebie i Twojego psa – korzystanie z serwisu jest darmowe. Zarabiamy na hotelach i restauracjach, które chcą się wyróżnić, ale to nigdy nie zmienia tego, co piszemy w Raporcie.
Prowadzisz hotel albo restaurację?
Pokaż psiarzom, że u Ciebie ich pies jest naprawdę mile widziany.